Bóbr. Inżynier Bóbr.

W północnej Albercie w Kanadzie, w Wood Buffalo National Park, kilka dobrych dekad temu bobry zakasały futerkowe rękawy i zabrały się do roboty. W wyniku trwającej lata pracy kontynuowanej przez kilka bobrzych pokoleń powstała tama o długości około 850 m! To absolutny rekord, bowiem na ogół bobrowe tamy nie przekraczają 100 m, a w Polsce takie, które liczą kilkadziesiąt metrów, uważane są za naprawdę spore. W dodatku kanadyjska tama wciąż rośnie. Trudno nie podziwiać tych stosunkowo niewielkich zwierząt, które potrafią stworzyć tak ogromne i solidne konstrukcje, mające w dodatku ogromny wpływ na okoliczną przyrodę. O bobrach można pisać całe książki (i takowe powstają), tutaj możemy poświęcić im zaledwie parę akapitów. Mamy jednak nadzieję, że będą one dla Was interesujące. Opowiemy więc co nieco o samych bobrach, jak i ich roli w przyrodzie oraz znaczeniu dla nas, ludzi.

Na zielonym brzegu rzeki siedzi bóbr
Bobry to największe gryzonie Europy, a po kapibarze – świata (fot. J. Dragon)

Nasze europejskie bobry trudno odróżnić od kanadyjskich (te ostatnie zamieszkują również niektóre tereny Rosji i Skandynawii). By rozróżnić te dwa gatunki konieczne są badania morfologiczne czaszki lub metody genetyczne. W każdym razie są to największe z gryzoni zamieszkujących nasz kontynent, a na świecie ustępują tylko kapibarze. W dalszej części tekstu skupimy się na gatunku występującym w Polsce, bobrze europejskim.

Siedzący na zielonym brzegu bóbr czyści swoje futerko.
Bobry codziennie poświęcają sporo czasu pielęgnacji swojego pięknego, gęstego futra. Mają nawet specjalny, rozdwojony pazur, który ułatwia im czesanie (fot. J. Dragon)

Jest to, jakby nie patrzyć, kawał zwierzaka. Waży nawet do 30 kg, a długość jego ciała dochodzi do 110 cm (plus ponad 20 cm ogona). Pomimo tak pokaźnych rozmiarów nie jest zbyt często widywany, co wynika głównie z nocnego trybu życia. Jest też dość płochliwy, przestraszony bóbr nurkuje pod powierzchnię wody i odpływa, niewidoczny dla naszych oczu. Ułatwia mu to fakt, że potrafi wstrzymać oddech nawet na 15 minut! W dodatku, zanim zniknie pod wodą, ostrzega swoją rodzinę charakterystycznym uderzeniem płaskiego ogona o taflę (co niejednego przyprawiło o stan przedzawałowy, brzmi to bowiem prawie jak wystrzał). Piszemy tu o rodzinie, ponieważ bóbr to bardzo rodzinne i terytorialne zwierzę. Grupa bobrów zajmująca stanowisko na rzece czy potoku to na ogół rodzice wraz z młodymi – starszymi i młodszymi. Najczęściej jest to 4 do 10 osobników, rzadko więcej. Terytorium takiej bobrzej rodziny obejmuje od 1 do 4 km cieku wodnego, a zwierzęta zazwyczaj szukają pokarmu w pasie około 20 od brzegu. Zdarza się jednak, że zapuszczają się nawet kilkaset metrów od wody.

Płynący bóbr - widoczna tylko głowa, uszy i kark.
Bóbr to świetny pływak, potrafiący spędzić pod wodą nawet 15 minut! (fot. J. Dragon)

A co jedzą bobry? To jarosze, choć dawniej wierzono, że potrafią również łowić ryby (przy okazji, nie było to najdziwniejsze z wierzeń związanych z bobrami; swego czasu panowało przekonanie, że zapędzone w kozi róg przez myśliwego bobry odgryzały sobie jądra i rzucały nimi w prześladowcę, same zaś uciekały…)

Pokarmem bobrów są prawie wszystkie rośliny przybrzeżne oraz wodne. Od późnej wiosny do wczesnej jesieni wsuwają głównie roślinność zielną, natomiast od października przygotowują zapasy na zimę: ścinają krzewy i drzewa (by dostać się do smakowitych liści, łyka, kory i młodych pędów; drewna nie jedzą!). Służą im do tego dwie pary charakterystycznych, dużych siekaczy, które pokryte są pomarańczową emalią. Dzięki temu bobry radzą sobie z nawet bardzo twardym drewnem (emalia zawiera żelazo; nawiasem mówiąc, przez długi czas sądzono, że to właśnie od związków żelaza pochodzi pomarańczowoczerwony kolor bobrowych zębów. Niedawne badania wykazały, że nie – jest to cienka zewnętrzna warstwa aromatycznych aminokwasów i minerałów). W dodatku nacisk siekaczy wynosi kilka ton na centymetr kwadratowy!

Na tafli lody widoczne ścięte i obgryzione z kory drzewko.
Bobrowe zgryzy (fot. J. Dragon)

Jeśli chcecie przyjrzeć się bliżej pracy bobra, obejrzyjcie poniższy film. Pół godziny ciężkiej harówki!  

Bobry są chyba najbardziej znane ze swoich tam. Dzięki nim oraz czasem przekopanym kanałom, bobry są w stanie utrzymać stały, podwyższony poziom wody, zapewniający zwierzętom bezpieczeństwo oraz przyrost masy roślin stanowiących ich posiłek. Takie bobrowe stanowiska mogą funkcjonować dziesiątki, nawet setki lat i gospodarują w nich kolejne pokolenia bobrów.

Bobrowa tama, za nią niewielkie rozlewisko i brzozy.
Stosunkowo niewielka, ale spełniająca swoje zadanie bobrowa tama (fot. K. Śnigórska)
Widoczne na śniegu wśród lasu żeremie - stos gałęzi.
Żeremie – przytulne mieszkanie bobrów (fot. J. Dragon)

Tylko w naszym kraju bobry, dzięki budowanym tamom i tworzonym rozlewiskom, gromadzą co najmniej 200 milionów metrów sześciennych wody. Zapobiegają w ten sposób zarówno suszom, jak i powodziom oraz erozji gleby. Znacząco przyczyniają się również do polepszania jakości wody, która, jak pokazują badania, wypływając z bobrowego rozlewiska jest znacznie czystsza niż do niego wpływając.

A dla Polski to niezwykle ważny temat. Po ostatniej zimie (w porównaniu z poprzednimi dość śnieżnej) mieliśmy wrażenie, że wody nie powinno przez jakiś czas zabraknąć. Tymczasem poziom opadów był niezwykle niski i w wiosnę wchodzimy w stanie suszy hydrologicznej. I to kolejny rok z rzędu. Z jednej strony nasz kraj pustynnieje, z drugiej – coraz częściej musimy mierzyć się z gwałtownymi powodziami. I to właśnie bobry pomagają limitować i łagodzić te zjawiska.

Bobry tworzą również prawdziwe oazy dzikiej przyrody, w których warunki bytowania znajdują liczne gatunki roślin i zwierząt, w tym te zagrożone. W bezpośrednim sąsiedztwie bobrowych rozlewisk stopniowo zaczynają dominować krzewy. Stopniowo odtwarzają się naturalne zespoły zaroślowe – łozowiska, zarośla wierzbowo-brzozowe, łęgi, olsy i grądy. Zmienia się również i rozrasta warstwa roślinności zielnej, a także gatunków rosnących bezpośrednio w wodzie. Pojawiają się lub stają się liczniejsze różne gatunki zwierząt. Od związanych z wodą bezkręgowców, jak jętki, widelnice, chruściki, przez ryby, które się nimi żywią, przez wydry, płazy, drobne ssaki, ptaki gniazdujące w zaroślach i wiele innych.

A to wszystko dzięki bobrom!

O tych niezwykłych zwierzętach można by długo opowiadać i jeszcze nie raz będziemy to robić w tym blogu. A jeśli temat Was zainteresował, polecamy zajrzeć do książki „Król Bóbr” Andrzeja Czecha, skąd i my zaczerpnęliśmy wiele zawartych tu informacji.

Tekst: Katarzyna Śnigórska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *